Skrócona wersja poniższego felietonu autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza została opublikowana w Gazecie Krakowskiej 10.11.2020 r.
Trzeba przyznać, że ostatnie dni nie szczędzą nam emocji. Nie chcę jednak w tym felietonie poruszać kwestii źródeł tych emocji, ani – tym bardziej – ich multiplikować, tylko spróbuję opowiedzieć w skrócie, co nauka ma do powiedzenia na temat emocji jako takich.
O emocjach pisali już starożytni myśliciele, tacy jak Arystoteles czy Hipokrates. Potem badaniem właściwości emocji i ich kategoryzacją zajmowali się liczni uczeni starożytni i nowożytni, w szczególności Karol Darwin, twórca teorii ewolucji (która wywołała sporo emocji!) napisał w 1972 roku dzieło „O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt”. Emocjami zajmowali się najwybitniejsi filozofowie: Immanuel Kant i David Hume, a także artyści, usiłujący za pomocą swoich dzieł wywoływać określone emocje u widzów lub słuchaczy. Biologicznymi podstawami emocji zajmował się między innymi António Damásio, który badał współdziałanie czynników nerwowych i hormonalnych w powstawaniu i rozwoju emocji, co opisał w książce „Błąd Kartezjusza: emocje, rozum i ludzki mózg" przetłumaczonej na ponad 30 języków.
Rozważania na temat emocji same wywołują emocje, więc żeby podejść do nich naukowo (bez emocji!) dobrze jest odwołać się do jakiejś ich systematyzacji. Wydaje się, że dobrą podstawą może tu być koncepcja J.A. Russella pokazująca tak zwany krąg emocji. Krąg ten kreślony jest w układzie współrzędnych, gdzie na osi poziomej odkłada się „znak” emocji (pozytywne na prawo, negatywne na lewo) a na osi pionowej ich intensywność (silne u góry i słabe na dole). Emocje silnie pobudzające to złość (negatywna) i ekscytacja (pozytywna). To jest górna część owego kręgu. Obniżając poziom pobudzenia odnajdujemy odpowiednio po lewej stronie frustrację i po prawej zachwyt. Jeszcze niżej lokuję się odpowiednio przygnębienie oraz satysfakcja. Wreszcie na samym dole kręgu gałąź pozytywna zbiega się z gałęzią negatywną i przy bardzo niskim poziomie pobudzenia obie zmierzają do znudzenia i senności.
Najpopularniejszą obecnie klasyfikację ekspresji (uzewnętrzniania) emocji podał Paul Ekman. Wyróżnił on 6 stanów: radość, smutek, strach, złość, obrzydzenie i zaskoczenie.
Warto zwrócić uwagę, że w tej klasyfikacji tylko jedna jest emocja pozytywna, pozostałe natomiast są negatywne.
No bo takie właśnie są nasze emocje: Łatwiej jest nam wyrażać (w różny sposób) negatywne nastawienie do świata i innych ludzi – niż po prostu się cieszyć. Może spróbujemy to zmienić?
All rights reserved © 2021 Akademia Górniczo-Hutnicza