01.07.2020

„Lem dawno temu przewidział Internet” – felieton


Skrócona wersja poniższego felietonu autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza została opublikowana w Gazecie Krakowskiej 1.7.2020 r.

O tym, że Internet był wynalazkiem przełomowym dla całej ludzkiej cywilizacji chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Na skutek okoliczności związanych z pandemią dzisiaj Internetu używamy wszyscy i do wszystkiego. Przy pomocy Internetu zdobywamy potrzebne informacje, korzystamy z niego przy zdalnej pracy i nauce, nawiązujemy w nim znajomości, poszukujemy rozrywki...

Nie ma chyba systemu technicznego bardziej uniwersalnego i bardziej nieodzownego!

Warto jednak przypomnieć, że jest to stosunkowo nowy wynalazek. Jego udostępnienie do prywatnego użytkowania nastąpiło w 1991 roku. Wcześniej była to sieć zarezerwowana dla wojska (ARPANET), a potem została udostępniona cywilnie, ale tylko do celów naukowych. Masowe wykorzystanie Internetu to kwestia ostatnich 20 lat.

Aż trudno uwierzyć, że wcześniej go po prostu nie było!

Na temat historii powstania i rozwoju Internetu można przeczytać dużo ciekawostek i rzetelnych informacji w mojej niedawno wydanej książce „Krótka historia informatyki”, którą przy okazji Państwu gorąco polecam!

A jednak okazuje się, że wizjonerzy przewidywali nieuchronność pojawienia się takiego osiągnięcia cywilizacyjnego na wiele lat przed rzeczywistym zmaterializowaniem tej idei. Chciałbym przypomnieć pomysł Stanisława Lema, który w 1954 roku (!) napisał opowiadanie zatytułowane „Sezam”, przy czym ów tytułowy Sezam to był Stacjonarny Elektronowy Zespół Automatów Matematycznych czyli superkomputer odpowiadający na pytania ludzi. Wypisz wymaluj jak dzisiejszy Internet!

Pomysł maszyny, która ma odpowiadać na dowolne pytania powrócił w pisarstwie Lema w 1981 roku w powieści „Golem XIV”. Przedstawiana w tej powieści maszyna, której pełna nazwa brzmiała General Operator, Long Range, Ethically Stabilized, Multimodelling, została zaprojektowana przez wojsko (tak jak Internet!), zaś oddana do zastosowań cywilnych – zamiast ludziom służyć, zaczęła ich „ustawiać”. Czy to nie przypomina działania dzisiejszych serwisów społecznościowych?

Co więcej, Lem przewidział, czym grozi pobieranie nieograniczonej liczby informacji bez ustalonego celu ich gromadzenia, co praktykują obecnie nierozsądni Internauci, dla rozrywki „surfujący” w sieci. Opisałem to felietonie „O kwiatku”, opublikowanym jeszcze 18.09.2009. Przywołałem tam fragment „Cyberiady” Lema o wyprawie szóstej Trurla i Klapaucjusza. Warto zajrzeć i przeczytać – jest to ciekawe, zabawne i pouczające!

 

Wykaz wszystkich publikacji popularnonaukowych prof. Tadeusiewicza wraz z odnośnikami do ich pełnych wersji